Na kogo stawiać w Lidze Mistrzów?

Na kogo stawiać w Lidze Mistrzów? 1 Obstawiam

Popularna „kaszanka” zaczyna powoli się rozkręcać a my ciągle z dylematem na kogo stawiać w Lidze Mistrzów… Zakończyła się faza grupowa ligi mistrzów i po raz pierwszy w fazie pucharowej zagrają drużyny tylko z pierwszej piątki najlepszych lig w Europie. Na pewno na szczególne uznanie zasługuje Atalanta, która po trzech kolejkach miała na swoim koncie zero punktów. Poza tym obyło się bez większych niespodzianek.

Za największą można uznać chyba odpadnięcie półfinalisty z zeszłego sezonu, czyli drużyny Ajaxu Amsterdam. Na kogo stawiać w Lidze Mistrzów? To pytanie z pewnością zadają sobie wszyscy typerzy.

Liga mistrzów

Obecna edycja Champions League jest bardzo wyrównana i trudno na tym etapie rozgrywek wytypować faworyta. Na pewno na dalsze losy drużyn będzie miał wpływ kalendarz ligowych spotkań. Biorąc jednak pod uwagę obecną formę drużyn i sytauacje w ligowych tabelach, w roli faworyta można wymienić zespół Liverpoolu, który pędzi do przodu niczym pendolino.

FREEBET 29 zł + 1200 zł za wpłatę! Wejdź na sts.pl/bonusy

Oglądając mecze The Reds, wiele osób już wie na kogo stawiać w Lidze Mistrzów. Piłka nożna to jednak sport, w którym nie brakuje niespodzianek i do końca nic tu nie jest oczywiste. Historia zna przypadki, w których zespół skazywany na porażkę wygrywał ze zdecydowanym faworytem. Przykładów daleko nie trzeba szukać.

W zeszłym sezonie mało kto wierzył w końcowy sukces wcześniej wspomnianego Ajaxu Amsterdam w konfrontacjach z Realem Madryt, a później z Juventusem Turyn, a jednak to holenderska młodzież była górą.

Poza Liverpolem na kogo stawiać w Lidze Mistrzów?

Co roku w roli faworytów wymienia się ekipę z Madrytu, czyli galaktyczny Real. Królewscy mają w swojej gablocie najwięcej pucharów z tych rozgrywek spośród wszystkich klubów w Europie. Po odejściu Cristiano Ronaldo oraz wybrykach jakich w ostatnim czasie wyczynia Gareth Bale, Real Mafryt zdaje się być jednak w lekkim kryzysie.

W swojej grupie nie byli w stanie zająć pierwszego miejsca przegrywając z PSG w Paryżu aż 0:3. Kto wie, może na wiosnę Real Madryt wskoczy na wyższe obroty i Eden Hazard poprowadzi ich do zwycięstw. W grupie z Realem Madryt był klub szejków, czyli budzące kontrowersje wśród kibiców Paris Saint Germain. Właściciel klubu z Paryża marzy o tym, aby w końcu wydane pieniądze przyniosły efekt w postaci pucharu Champions League.

betfan-bonus-na-start

Do zespołu doskonale wkomponował się Mauro Icardi, który strzelił w fazie grupowej pięć bramek. Do tego w ofensywie mamy również Kyliana Mbappe, Edinsona Cavaniego no i oczywiście Neymara. Siła rażenia jest więc ogromna.

Czy w tym roku uda się PSG zmyć plamę po remontadzie, którą zrobiła Barcelona?

Skoro już jesteśmy przy FC Barcelonie to sprawdźmy z kim byli w grupie. Borussia Dortmund oraz Inter Mediolan. Katalończycy wyszli z okrzykniętej przez wszystkich grupy śmierci i to z pierwszego miejsca, bez żadnej porażki.

Messi i spółka są wiecznie niebezpieczni dla rywali, nawet w mocno eksperymentalnym składzie, co pokazali w starciu z Interem. Jeżeli nie wiecie na kogo stawiać w Lidze Mistrzów, to wystarczy odtworzyć sobie bramkę Ansu Fatiego.

Król strzelców

Firmy bukmacherskie umożliwiają graczom nie tylko obstawianie zwycięzcy turnieju, ale również króla strzelców. Tutaj chyba nie trzeba zbytnio nikogo namawiać na kogo stawiać w Lidze Mistrzów jeżeli chodzi o strzelanie goli. Robert Lewandowski jest w gazie i bije co rusz to nowe rekordy w Bayernie Monachium. W meczu z Crveną Zvezda strzelił aż cztery bramki i to w zaledwie piętnaście minut.

Darmowy zakład + mecze na żywo, graj na www.efortuna.pl

Jeżeli chodzi o sam Bayern Monachium to Bawarczycy również bardzo dobrze sobie radzą w tym sezonie w Lidze Mistrzów.

Mourinho w lidze mistrzów

Jako jedyny zespół wyszli z grupy z kompletem punktów, a byli w niej z finalistą ostatnich rozgrywek – Tottenhamem. Trenerem Tottenhamu został The Special One, czyli ceniony przez wszystkich Jose Mourinho. Portugalczyk zdobył puchar Ligi Mistrzów dwukrotnie i nie oszukujmy się, dokonał tego z dobrymi klubami, ale nie potęgami. To daje nadzieję Tottenhamowi na zdobycie pucharu, bo kto inny mógłby czegoś takiego dokonać jak nie Jose Mourinho?

W innym angielskim klubie trenerem jest odwieczny rywal Mourinho, czyli Pep Guardiola. Manchester City jest jednak w dołku, a wszyscy zawodnicy są pod formą. Nie oznacza to jednak tego, że na wiosnę The Citizens nie wrócą do regularnego punktowania.

Potencjał w tej drużynie jest wielki, tak samo jak oczekiwania właścicieli klubu z Manchesteru. Poza wcześniej wymienionymi klubami nie możemy również zapominać o Juventusie Turyn oraz Atletico Madryt, które w ostatnich latach już meldowały się w finałach, ale niestety bez powodzenia. Zarówno Cristiano Ronaldo jak i Diego Simeone mają chrapkę na ten puchar. Różnica jednak jest w tym, że Simeone jeszcze takiego pucharu nie zdobył, czym może pochwalić się Ronaldo.

Jak widzimy chętnych na puchar Champions League jest wielu i ciężko jednoznacznie stwierdzić na kogo stawiać w Lidze Mistrzów. Jedno jest pewne, walka między klubami będzie zacięta i to do ostatniego spotkania i niewykluczone też, że i do ostatnich minut.

Na koniec rozgrywek może okazać się, że wszystkich zaskoczy jakiś czarny koń jak na przykład RB Lipsk. W grze pozostają też Chelsea Londyn, Napoli oraz Valencia. Konkurencja jest duża, a puchar tylko jeden.

Na kogo stawiać w Lidze Mistrzów? 2 Obstawiam